Udział w Triduum Paschalnym to najlepsza uwertura Świąt Zmartwychwstania. Wielu katolików dostrzega wielkość tego wydarzenia liturgicznego i bierze w nim aktywny udział. Dla innych te dni właściwie nic nie mówią z wyjątkiem poświecenia koszyczka, by zrobić dziecku przyjemność. Spróbujmy spojrzeć na te dni inaczej niż dotychczas: weźmy udział w liturgii i zweryfikujmy nasze rozumienie liturgii, która przecież nie tylko jest wspomnieniem zbawczych wydarzeń lecz pozwala nam je zgłębiać i przeżywać, co w chaosie dzisiejszych propozycji świętowania jest bardzo ważne. Rozumiem, że trzeba trochę postać w kościele, ale to połącz z osobistą ofiarą za własne grzechy.