Uzasadnienie wyroku sądu w sprawie naruszenia uczuć religijnych – dotyczące wizerunku Matki Bożej z tęczową aureolą – pokazuje jak można wydawać subiektywne wyroki w sądach. Otóż musimy pamiętać, że sędzia nie jest wolny od własnych wartości, którymi kieruje się w życiu codziennym. One wpływają na interpretację prawa a co za tym idzie także na wyroki. Matka Boża z pewnością uśmiecha się z politowaniem nad tym wydarzeniem, ale dla nas pozostaje pytanie: skoro pani sędzia uznała, że sprawczynie nie miały intencji obrażania uczuć religijnych to w jakim celu znak LGBT przypięły znakowi religijnemu jakim dla katolików jest wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Przecież to nie były małe dziewczynki, które zrobiły to dla zabawy. Kilka lat temu francuskie czasopismo obraziło Mahometa co miało bardzo tragiczne konsekwencje. Katolicy tego by nie zrobili, ale domagają sprawiedliwego wyroku zgodnego z prawem i logiką, której zapewne zabrakło pani sędzinie w Płocku. Oj,  „pamiętam” dawne  czasy kiedy to sędzia był kimś a nie czymś.