Za 40 lat Polska będzie miała o 6 milionów mniej mieszkańców. W tym samym czasie Wielka Brytania będzie miała o 15 milionów więcej obywateli dzięki imigrantom Taka informacja pojawiła się w prasie. W związku z tym pojawiają się postulaty otwarcia Polski dla emigrantów głównie ze wschodu. Taka informacja nie jest zaskoczeniem, gdyż od wielu już lat demografowie w Polsce biją na alarm, lecz tego głosu nie słyszy społeczeństwo. Nastawieni jesteśmy bardzo konsumpcyjnie i to nie pozwala na odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. Mała ilość dzieci w rodzinach ma wiele przyczyn, którym łatwo ulegamy: warunki materialne, brak odpowiednio dużego mieszkania, praca zawodowa matek, brak odpowiednich zabezpieczeń społecznych itd. Pewno jest w tym dużo prawdy, ale zrodzenie dziecka i wychowanie powinno w społeczeństwie spotykać się z powszechnym uznaniem i pomocą. Często rozmawiam z narzeczonymi o dzieciach w ich przyszłej rodzinie i słyszę o planowanej przynajmniej dwójce a dobrze byłoby gdyby była trójka lub nawet czwórka. Jest to pocieszające, ale powstaje pytanie: czy ich szlachetny zapał nie zostanie ostudzony przez trudności, przez głupie opinie nawet własnych rodziców?