Myśli na niedzielę

Dlaczego pierwsze wspólnoty chrześcijańskie miały tak wspaniały wpływ na otoczenie? Ponieważ nie było w niej cierpiących niedostatek a to zdumiewało pogan. A dlaczego nie było wśród nich cierpiących? Ponieważ jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich; oni miłowali się i stanowili prawdziwie braterską wspólnotę. A jaka wspólnotę my tworzymy, współcześni chrześcijanie?

Chcesz się zbawić? Nie można nawet przypuszczać, że aby się zbawić wystarczy przelotnie pomyśleć o Bogu, poświęcić Mu okruchy swego czasu, nie dopuszczając Go pod żadnym pozorem do reszty naszego życia. Dysproporcja między energią, przezornością, zdecydowaniem wkładanymi w sprawy doczesne a sprawy Boże rzuca się w oczy nieustannie.

Czy Bóg może się radować? Dzisiejsza Ewangelia daje jasną odpowiedź: tak. Radość ta wynika jednak z oczekiwanego przez Boga nawrócenia grzesznika; ale aby się nawrócić trzeba uznać swój grzech i rozumieć Boże miłosierdzie.

Czym jest mądrość? Nie jest erudycją, zdobytą wiedzą, racjonalnym spojrzeniem na rzeczywistość. Mądrość to szczególny rodzaj wiedzy, zakładający pewne doświadczenie i zamiłowanie, smakowanie tego co się zna. Jej przedmiotem są nie tyle rzeczy doczesne lecz to co dotyczy celu życia ludzkiego – wieczność i Bóg.

Owoce pokory są nieprzeliczone i wspaniałe; pokora jest fundamentem wszelkich cnót. Św. Augustyn mówi: Jak wysoki chcesz, żeby był gmach świętości, tak głęboki musisz położyć fundament pokory. Pokora jest solą świętości, gdyż chroni cnoty przed zepsuciem przez pychę.