Myśli na niedzielę

Ewangelia, która jest słowem Boga w Jezusie Chrystusie, jest rodzajem obcinania uschłych pędów i ukazuje podstawową chrześcijańską ascezę. Ona uderza w chciwość we wszystkim co powoduje, że poświęcamy się bezużytecznym projektom i ziemskim pragnieniom; popycha nas ku prawdziwym wartościom.

Dlaczego istnieje wolność? Ponieważ Pan, będąc dalekim od pognębiania naszej osobowości, pomaga jej wzrastać i formować się; sprawia, że przemieniamy się w nowe stworzenia, świadome i mocne, takie którym świat nie może manipulować, gdyż już nie podlega jego wpływom: ”Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.

Nie można uczciwie świadczyć o czymś co się zna tylko ze słyszenia. Świadek jest wiarygodny wyłącznie wtedy, gdy mówi o rzeczach, które widział bądź słyszał lub kiedy mówi o tym co sam przeżył. Ja mogę świadczyć, że Chrystus zmartwychwstał i że żyje tylko wtedy, jeżeli On zmartwychwstał tez we mnie i żyje wewnątrz mnie.

Zmartwychwstanie Jezusa nie odbyło się tylko tak jak sobie je wyobrażamy: nie polegało na odwaleniu kamienia, na wyjściu i unoszeniu się w powietrzu ze zwycięskim sztandarem tak jak to ukazują artyści. Wyjaśnienia trzeba szukać w Duchu: Duch Święty wszedł w martwe ciało Jezusa, ożywił je i przeniósł do swego świata, który jest jednocześnie światem Boga.

Nie wystarczy stwierdzić faktu historycznego, trzeba jeszcze „widzieć”  Zmartwychwstałego, a tego nie może zapewnić historia lecz jedynie wiara. W Ewangeliach nie wszyscy widzą Zmartwychwstałego, jedynie ci którym On sam pozwala się rozpoznać.