Zdaniem Proboszcza

Narodowe Święto 3 Maja przed nami a ja zastanawiam się jak będziemy świętować skoro Polacy są tak podzieleni. Zapominamy, że podziały zawsze były wielką szkodą dla Narodu i Państwa. Obserwuję to co się dzieje w naszym kraju i napawa mnie to coraz większym smutkiem. Wybory do Parlamentu Europejskiego stały się okazją do niespotykanych ataków na partię rządzącą, tak jakby ona okupowała ten kraj, zaprowadziła dyktaturę, okradała nas wszystkich z pieniędzy, godności, praworządności i nawet wiary a sama syciła się wszystkim co biedny lud wypracował i budowała srebrne wieże. Absurd w czystej postaci! Jeżeli wybraliśmy ustrój demokratyczny to go szanujmy. Skoro ta partia wygrała to należy uszanować wybór większości. Program tej partii jest taki jaki jest: nie wiem czy jest dobry czy zły, ale nie widzę powodów do tak złego traktowania rządu i instytucji państwowych. Wypowiedzi polityków są często pełne nienawiści i lekceważenia Polski, zwłaszcza na forum europejskim. Strajk nauczycieli, zapewne słuszny napełnił mnie niesmakiem zwłaszcza, że uczniowie stali się swoistego rodzaju zakładnikami. Media prześcigały się w podawaniu argumentów za i przeciw strajkowi. Strajk zazwyczaj kończy się jakimś kompromisem, w tym przypadku, tak jak słyszałem związek stal niezmiennie przy swoim. Zaproszenie do debaty szerszej też nie spotkało się z zainteresowaniem, a po zawieszeniu strajku słyszę, że związek chce się zająć reformą szkolnictwa. Od kiedy to związki zawodowe mają takie uprawnienia? Od tego jest Sejm. Zwykli obywatele maja już dość tych dziwnych przepychanek i oczekują spokoju społecznego i rozwoju Polski. Racje ogólnospołeczne powinny być priorytetem w działalności politycznej a tymczasem wyczuwam tutaj prywatę i czystą destrukcję. Umiejmy budować, nawet jeżeli się trochę czy znacznie różnimy!

Święta Wielkanocne są przepełnione radością i nadzieją, gdyż wyrastają z faktu Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata.

Mając taką świadomość składamy wszystkim Parafianom i Gościom świąteczne życzenia: nie poddajcie się zwątpieniu wobec trudności, szukajcie mocnego oparcia w Bogu Zbawicielu, wypełniajcie każdy dzień dobrem rodzącym się w sercu pełnym miłości wobec Boga i drugiego człowieka.

                                            Duszpasterze Parafii Św. Jadwigi

Za nami rekolekcje dla młodzieży i dzieci szkolnych. W obecnym roku zrezygnowaliśmy z zapraszania obcych księży i nasi księża poprowadzili rekolekcje – Ks. Rafał  Jagoda dla szkół średnich a Ks. Stanisław wraz z Siostrą Joanną. W mojej ocenie były to bardzo udane rekolekcje o czym również usłyszałem od zainteresowanych tymi ćwiczeniami duchownymi. Wysiłek organizacyjny we współpracy ze szkołami był znaczny, gdyż zależało nam na jak najlepszym dotarciu z ewangelicznym przesłaniem. Rozważana tematyka nie była za trudna, multimedialne wsparcie i schole muzyczne pozwalały na przyjęcie tych treści przez uczestników. Niestety obserwujemy jednak lekceważenie rekolekcji szczególnie przez młodzież, która tylko w 20-25% wzięła udział w rekolekcjach, pomimo wolnego czasu przeznaczonego ustawowo na to wydarzenie. Dzieci na szczęście wzięły udział prawie w 100 % w pierwszym i drugim dniu rekolekcji. Kiedy nadszedł dzień ostatni nagle pojawiła się tylko połowa i jak mnie poinformowano były to dzieci z naszej parafii. Pozostałe uważały, raczej za przyzwoleniem rodziców, że już nie ma co się trudzić i przyjemniej jest pozostać w domu. Próbuję zrozumieć taki stan rzeczy, ale nic logicznego nie przychodzi mi do głowy oprócz jednego – niestety, wiara w naszych rodzinach jest słaba lub już jej nie ma! Drodzy rodzice! Przeczytajcie dzisiejszą Ewangelię dwa, trzy, cztery razy i pomyślcie o swoich zobowiązaniach składanych Bogu.

Wizytacja kanoniczna już za nami. Biskup odjechał i właściwie nic się na pierwszy rzut oka nie zmieniło; te sam godziny nabożeństw i spowiedzi, rekolekcje wielkopostne dla młodzieży i dzieci, katecheza dolej się toczy a kancelaria służy naszym sprawom. Myślę jednak, że pewnego rodzaju mobilizacja nas wszystkich wpłynie na głębsze i mądre przeżywanie wiary w naszej wspólnocie, ale na to trzeba trochę czasu. Najpierw przyjrzyjmy się naszym wspólnotom rodzinnym, które są przecież kościołami domowymi a ja nazwałbym je pierwotnymi dla nowego pokolenia. Tam musi rozkwitać wiara ukazywana w postawie rodziców. Trudno dziecku zrozumieć i przyjąć wiarę bez świadectwa ojca i matki! Tak więc pomyśl drogi rodzicu - przekazujesz swoim dzieciom wiarę? W jaki sposób to czynisz? Modlisz się z dziećmi? Zapewne wielu to czyni, ale nie wszyscy czują odpowiedzialność przed Bogiem za siew wiary, który obiecali przy małżeństwie i przy chrzcie swojego dziecka.

Każdego roku około 130 osób w naszej parafii podejmuje duchową adopcję. Co to takiego jest, zapyta niejeden zabiegany katolik. Jest to wielki dar modlitwy w intencji dziecka poczętego lecz zagrożonego w swoim życiu jeszcze przed narodzeniem. Wymiar duchowy tego czynu jest ogromny. Ponadto duchowa adopcja zwraca uwagę na wartość życia ludzkiego, które jest święte od chwili poczęcia. Zewnętrzny wymiar tejże adopcji ma być przypomnieniem każdemu wierzącemu i nie tylko, że przykazanie czy wewnętrzny imperatyw „nie zabijaj’ dotyczy całego życia człowieka a nie tylko jakiegoś wycinka czasowego. Iluż to katolików podziela głosy liberałów i innych współcześnie oświeconych, że do któregoś tam tygodnia a właściwie miesiąca, człowiek dojrzały, posługujący się rozumem, może, ot tak po prostu zabić maleńkiego człowieka, bo jest mu niewygodny w życiu, robieniu kariery itd. Piszę to już kolejny raz i pytam dokąd będziemy dywagować nad życiem, darem Boga?