Zdaniem Proboszcza

Rozpoczęły się nabożeństwa majowe. W tradycji Kościoła te nabożeństwa były szkołą modlitwy wspólnotowej dla dzieci szkolnych. Niestety rodzice o tym zapomnieli i niewiele dzieci jest na nabożeństwie. Rozwój wiary u dziecka to także udział we wspólnych nabożeństwach, to wsłuchiwanie się w teksty modlitw, to wspólne śpiewy. Przekaz tradycji katolickiej odbywa się również przez udział w okresowych nabożeństwach. Często obserwuję u dzieci i młodzieży kojarzenie „majówki” nie z nabożeństwem lecz z imprezą rozrywkową w plenerze. Gubimy tradycję a wraz z nią, niestety i wiarę. Dlatego zachęcam dzieci do udziału w „majówkach w kościele”.
Przy okazji pewna uwaga: cieszę się z obecności dzieci wraz z rodzicami na mszy czy innych nabożeństwach. Natomiast smucę się kiedy nazbyt ruchliwe dzieci nie są opanowywane przez rodziców i rozpoczyna się w kościele swoistego rodzaju zabawa – dziecko biega i gaworzy a rodzic biega z nim. Efekt? Sam nie uczestniczy w modlitwie i co ważniejsze innym przeszkadzają. Stąd prośba: jeżeli dziecko nie jest jeszcze w stanie w miarę spokojnie, przebywać na nabożeństwach, to należy jeszcze pozostawić je w domu. Nabożeństwo to nie spacer rekreacyjny dla rodziny.

Narodowe Święto 3 Maja przed nami a ja zastanawiam się jak będziemy świętować skoro Polacy są tak podzieleni. Zapominamy, że podziały zawsze były wielką szkodą dla Narodu i Państwa. Obserwuję to co się dzieje w naszym kraju i napawa mnie to coraz większym smutkiem. Wybory do Parlamentu Europejskiego stały się okazją do niespotykanych ataków na partię rządzącą, tak jakby ona okupowała ten kraj, zaprowadziła dyktaturę, okradała nas wszystkich z pieniędzy, godności, praworządności i nawet wiary a sama syciła się wszystkim co biedny lud wypracował i budowała srebrne wieże. Absurd w czystej postaci! Jeżeli wybraliśmy ustrój demokratyczny to go szanujmy. Skoro ta partia wygrała to należy uszanować wybór większości. Program tej partii jest taki jaki jest: nie wiem czy jest dobry czy zły, ale nie widzę powodów do tak złego traktowania rządu i instytucji państwowych. Wypowiedzi polityków są często pełne nienawiści i lekceważenia Polski, zwłaszcza na forum europejskim. Strajk nauczycieli, zapewne słuszny napełnił mnie niesmakiem zwłaszcza, że uczniowie stali się swoistego rodzaju zakładnikami. Media prześcigały się w podawaniu argumentów za i przeciw strajkowi. Strajk zazwyczaj kończy się jakimś kompromisem, w tym przypadku, tak jak słyszałem związek stal niezmiennie przy swoim. Zaproszenie do debaty szerszej też nie spotkało się z zainteresowaniem, a po zawieszeniu strajku słyszę, że związek chce się zająć reformą szkolnictwa. Od kiedy to związki zawodowe mają takie uprawnienia? Od tego jest Sejm. Zwykli obywatele maja już dość tych dziwnych przepychanek i oczekują spokoju społecznego i rozwoju Polski. Racje ogólnospołeczne powinny być priorytetem w działalności politycznej a tymczasem wyczuwam tutaj prywatę i czystą destrukcję. Umiejmy budować, nawet jeżeli się trochę czy znacznie różnimy!

Święta Wielkanocne są przepełnione radością i nadzieją, gdyż wyrastają z faktu Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata.

Mając taką świadomość składamy wszystkim Parafianom i Gościom świąteczne życzenia: nie poddajcie się zwątpieniu wobec trudności, szukajcie mocnego oparcia w Bogu Zbawicielu, wypełniajcie każdy dzień dobrem rodzącym się w sercu pełnym miłości wobec Boga i drugiego człowieka.

                                            Duszpasterze Parafii Św. Jadwigi

Za nami rekolekcje dla młodzieży i dzieci szkolnych. W obecnym roku zrezygnowaliśmy z zapraszania obcych księży i nasi księża poprowadzili rekolekcje – Ks. Rafał  Jagoda dla szkół średnich a Ks. Stanisław wraz z Siostrą Joanną. W mojej ocenie były to bardzo udane rekolekcje o czym również usłyszałem od zainteresowanych tymi ćwiczeniami duchownymi. Wysiłek organizacyjny we współpracy ze szkołami był znaczny, gdyż zależało nam na jak najlepszym dotarciu z ewangelicznym przesłaniem. Rozważana tematyka nie była za trudna, multimedialne wsparcie i schole muzyczne pozwalały na przyjęcie tych treści przez uczestników. Niestety obserwujemy jednak lekceważenie rekolekcji szczególnie przez młodzież, która tylko w 20-25% wzięła udział w rekolekcjach, pomimo wolnego czasu przeznaczonego ustawowo na to wydarzenie. Dzieci na szczęście wzięły udział prawie w 100 % w pierwszym i drugim dniu rekolekcji. Kiedy nadszedł dzień ostatni nagle pojawiła się tylko połowa i jak mnie poinformowano były to dzieci z naszej parafii. Pozostałe uważały, raczej za przyzwoleniem rodziców, że już nie ma co się trudzić i przyjemniej jest pozostać w domu. Próbuję zrozumieć taki stan rzeczy, ale nic logicznego nie przychodzi mi do głowy oprócz jednego – niestety, wiara w naszych rodzinach jest słaba lub już jej nie ma! Drodzy rodzice! Przeczytajcie dzisiejszą Ewangelię dwa, trzy, cztery razy i pomyślcie o swoich zobowiązaniach składanych Bogu.

Wizytacja kanoniczna już za nami. Biskup odjechał i właściwie nic się na pierwszy rzut oka nie zmieniło; te sam godziny nabożeństw i spowiedzi, rekolekcje wielkopostne dla młodzieży i dzieci, katecheza dolej się toczy a kancelaria służy naszym sprawom. Myślę jednak, że pewnego rodzaju mobilizacja nas wszystkich wpłynie na głębsze i mądre przeżywanie wiary w naszej wspólnocie, ale na to trzeba trochę czasu. Najpierw przyjrzyjmy się naszym wspólnotom rodzinnym, które są przecież kościołami domowymi a ja nazwałbym je pierwotnymi dla nowego pokolenia. Tam musi rozkwitać wiara ukazywana w postawie rodziców. Trudno dziecku zrozumieć i przyjąć wiarę bez świadectwa ojca i matki! Tak więc pomyśl drogi rodzicu - przekazujesz swoim dzieciom wiarę? W jaki sposób to czynisz? Modlisz się z dziećmi? Zapewne wielu to czyni, ale nie wszyscy czują odpowiedzialność przed Bogiem za siew wiary, który obiecali przy małżeństwie i przy chrzcie swojego dziecka.