Zdaniem Proboszcza

Panująca epidemia, niestety jest też źródłem wyzwalania się agresji u wielu spokojnych dotąd osób. Opowiadano mi jak traktuje się w małych środowiskach osoby pracujące w służbie zdrowia. Spotykają się one z pewnym ostracyzmem – nie przychodź do nas, nie stój w tej kolejce, idź do innego sklepu itd. Zdumiałem się wobec takich postaw wywoływanych lękiem, brakiem wiedzy i czystą ludzką głupotą. Nie może być tak, że ludzie, którzy poświęcają swoje umiejętności, zdrowie a nawet życie są tak traktowani w społeczeństwie i to katolickim! Apeluję o opamiętanie się i zaniechanie tego rodzaju zachowań. Jesteśmy chrześcijanami i naśladujemy Chrystusa, który szedł do wszystkich i nikogo nie wykluczał. Zachowajmy ostrożność ale włączmy też rozsądek. Podobnie my kapłani spotykamy się z agresywnymi zachowaniami; są osoby, które nas obwiniają o małą liczbę osób w kościele, o ograniczenia w posługach sakramentalnych, itp.. Kapłanów obowiązują w czasie epidemii wszelkie rygory podawane przez władze naszego kraju i nie możemy tego lekceważyć. Tutaj składam podziękowanie wszystkim parafianom, którzy rozumieją sytuację i są cierpliwi. Epidemia, być może nieco słabnie i miejmy nadzieję, ze wkrótce powróci sytuacja sprzed jej wystąpienia. Nie wiem czy wybory odbędą się w zaplanowanym terminie i na ten temat nie wyrażam żadnego zdania, aby mnie nie posadzono o koniunkturalizm lecz mogę obserwować kabaret kłamstw, nienawiści, śmieszności i złośliwości. Nie trzeba poświęcać na to zbyt wiele czasu lecz wystarczy posłuchać spotów wyborczych. Mam wrażenie, że większość kandydatów żyje w jakiejś innej rzeczywistości. Traktują oni wyborcę jak przedszkolaka, który nie rozumie idei wyboru demokratycznego. Myślę, że większość naszego społeczeństwa ma rozeznanie co do sytuacji, co do możliwości państwa, co do znaczenia urzędu prezydenta i jego kompetencji. I myślę, że Polakom nie myli się piuska biskupa z urzędem ministra – jak to dzieje się w przypadku jednego z głośnych kandydatów na prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Trochę współczuję maturzystom, którzy szlifowali formę na majowe egzaminy, chociaż wiem, że zawsze brakowało im kilku dni, by doskonale ogarnąć materiał. Może jednak ta sytuacja przyczyni się do jeszcze lepszego przygotowania matury, która wcześniej czy później się odbędzie i jak sądzę z tego tytułu nikt nie będzie poszkodowany. Natomiast rozbawił mnie pomysł jakiegoś aktywisty maturalnego, który zamierzał organizować protest z powodu braku nowego terminu matur. Raczej go nie zorganizował lecz chyba wziął się za naukę. Natomiast zasmuciłem się sytuacją naszych maturzystów, którzy planowali pielgrzymkę do Częstochowy a nawet i do Zawady. Podziękowanie Bogu za dar nauki w szkole średniej jest ze wszech miar godne uznania. Niestety, epidemia pokrzyżowała plany i księża katecheci postanowili odprawić w miniony czwartek dziękczynną Mszę św. o godz. 17.00 w kościele św. Jadwigi. Komunikatorami powiadomili młodzież a do kościoła zaprosili delegacje klas, pozostali zaś zostali zachęceni do włączenia się poprzez transmisję internetową – w sumie mamy 235 maturzystów. Jak to wyglądało w rzeczywistości: w kościele było 13 osób zaś transmisję oglądało w porywie 19 osób. Pytania końcowego nie zadaję; jest to jednak smutny obraz życia religijnego młodzieży z rodzin katolickich, która jeszcze nie potrafiła uwierzyć Jezusowi.



FARA DĘBICKA - wersja do druku

Stan epidemii koronawirusa jest doskonałym probierzem naszych postaw. Teraz doskonale widzimy co to znaczy być lekarzem, pielęgniarką, ratownikiem medycznych czy salową w szpitalu. To jest wyjątkowe powołanie i służba bez względu na  realne zagrożenie. Owszem zdarzają się dezerterzy, ale to stanowi niewielki ułamek całości. Wszyscy jesteśmy wdzięczni za taką postawę, która nie tylko niesie pomoc,  ale też buduje spojrzenie na poczucie obowiązku społecznego. Jest to znakomity przykład zwłaszcza dla młodego pokolenia, które w miniony czasie raczej widziała swoją przyszłość w tęczowych kolorach, pomijając bardzo często konieczność dawania siebie drugiemu człowiekowi. Należy także pochwalić rząd, który stara się pomagać na wszelkie możliwe sposoby. W skali całej Europy a nawet świata dostrzegamy trudność sytuacji i mnóstwo kłopotów organizacyjnych. Przecież ludzkość nie nastawia się na ciągłe epidemie toteż w przypadku jej wystąpienia musi czegoś brakować – miejsc w szpitalach, sprzętu, leków czy szczepionek. Ponadto jak wielką trudnością jest przeorganizowania życia społeczeństwa – ograniczenia, zmiana stylu zachować, dodatkowe wymogi bezpieczeństwa i to wszystko może rodzić u ludzi niezadowolenie, któremu jakoś trzeba zapobiegać a to się raczej udaje tak premierowi jak i ministrowi zdrowia. Opozycja polityczna raczej nie ma lepszych rozwiązań i dlatego tak „brzydko” się zachowuje tworząc niepoważne zarzuty. Osobiście śmieszy mnie debata nad wyborami. Żadne przesunięcie, nawet o dwa lata nie będzie dobrym rozwiązaniem, bo kto zapewni, że za dwa lata nie będziemy mieli kolejnej epidemii. I co, wtedy znowu przesuwamy?



FARA DĘBICKA - wersja do druku

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA W OBECNYCH WARUNKACH

Zmartwychwstał Pan. Alleluja! Tym pozdrowieniem zwracamy się do Was Drodzy Parafianie. To pozdrowienie w obecnym czasie jest szczególnie wymowne i niesie z sobą duchową moc, której tak bardzo nam potrzeba. Życzymy, by te wyjątkowe święta umocniły Waszą wiarę opartą na autentycznym przekonaniu o Zmartwychwstałym Panu, który prowadzi nas ku zbawieniu, chociaż nieraz trudną drogą. Niech nie braknie prawdziwej miłości opartej na przebaczeniu i umiejętności dawania siebie drugiemu człowiekowi. Niech w waszych rodzinach gości Chrystusowy pokój i nadzieja, że to wszystko przeminie a my staniemy się mocniejsi i gotowi do życia zgodnego z wolą Zmartwychwstałego Zbawiciela a naszego Pana. 






Izolacja związana z epidemią niesie, wbrew pozorom wiele niebezpieczeństw. Ciągłe przebywania w jednym miejscu rodzi napięcia, stres czy frustracje. Okazuje się jak wiele braków w osobowości każdego z nas utrudnia nam w codziennym przebywaniu ze sobą. Okazuje się, że nawet kochający się małżonkowie tracą cierpliwość względem siebie i dom zamienia siew miejsce nie do zniesienia. W jaki sposób to zmienić? Wielu psychologów zajmuje się tym problemem, ale przecież ze swoją usługą docierają do niewielu. Dlatego zwracam uwagę na rolę wiary, która nie jest tylko uznaniem Absolutu jakim jest Bóg, lecz również stylem życia zgodnego z Bożymi wymaganiami. One ułatwiają nam, kształtowanie osobowości w taki sposób, abyśmy się nie pozabijali lecz kochali miłością ofiarną i bezinteresowną.



FARA DĘBICKA - wersja do druku

Pytamy coraz częściej o znaczenie doświadczania tej epidemii. Padają różne zdania a niektórzy snują fantastyczne teorie. Pozostawiam rozmaite spekulacje medyczno -polityczne i chciałbym teraz zwrócić uwagę na epidemię w wymiarze duchowym. Otóż pan Bóg przygotował nam nadzwyczajne rekolekcje wielkopostne: mamy czas na przemyślenia, modlitwę i już nie możemy się tłumaczyć że czekają nas inne obowiązki. Brak liturgii a więc obrzędowości do której tak bardzo przyzwyczailiśmy się, brak sakramentów, być może spowoduje, że na paschę spojrzymy nieco inaczej a może nawet głębiej. Pascha to nic innego jak przejście; dotąd dosyć powierzchowne i przygotowane przez tradycję a teraz musimy dokonać paschy, czyli przejścia samotnie w samym sobie, w naszych sercach. I właściwie to jest cel przeżywania świąt paschalnych. Chrystus dokonał tego przejścia przez miłość, która zajaśniała potęgą Zmartwychwstania. I nam trzeba tego dokonać w naszych sercach a do tego – jak się okazuje - nie potrzeba żadnej liturgii.



FARA DĘBICKA - wersja do druku