Ojcowie Wspólnoty Europejskiej Adenauer, Gasperi i Schuman raczej wstydzą się za swoich następców, którzy dosyć głęboko wypaczyli ich idee. Żadnemu z tych wspaniałych mężów stanu nie przyszło do głowy, by małżeństwem nazywać związek mężczyzny z mężczyzną lub kobiety z kobietą. Dzisiaj sztandarowym hasłem liberałów i socjalistów europejskich są takie małżeństwa. Ta wielka trójka założycieli miała głębokie korzenie chrześcijańskie. Kościół niezmiennie naucza: związek mężczyzny i kobiety jest małżeństwem. Wszelkiej maści feministki i bliżej nie określeni krzykacze niech zapomną o możliwości zmiany w nauczaniu Kościoła i niech dadzą mu spokój, niech się nie zajmują sprawami wiary, o których mają bardzo blade pojęcie. Rodzina to matka i ojciec związani miłością i to płodną, dającą życie najbardziej kochanym osobom – dzieciom.