Coraz częściej padają pytania o święta – jakie one będą może bez rodziny, bez spotkań, z trwającymi ograniczeniami. W sytuacji epidemii napawa nas to smutkiem i pesymizmem. Przy tej okazji zauważamy jak bardzo potrzebujemy kontaktów, pełnych miłości z najbliższymi. Brak kontaktów z innymi to tak jak brak powietrza przy koronawirusie, który trzeba sztucznie uzupełniać. Epidemia uzmysłowiła nam wszystkim prawdę, że człowiek nie żyje dla siebie. Bynajmniej nie jest to nowe odkrycie, gdyż właśnie chrześcijaństwo, tak bardzo dzisiaj poniewieranie i atakowane przez liberałów i wszelkiej maści lewicę, od czasu pojawienia się Zbawiciela świata Jezusa Chrystusa, głosi tę prawdę. Problem polega jedynie na tym, że człowiek zachwycił się samym sobą i nie chce realizować tej drogi swojego życia. Chce być niezależny i samowystarczalny a to jest niemożliwe, by mógł przetrwać i normalnie funkcjonować. Nauka przecież jasno potwierdza, że człowieka nie da się wyprodukować w złotej klatce przy pomocy odżywek i programów stymulujących jego rozwój umysłowy. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka, potrzebuje jego spojrzenia słowa, czułości, bliskości, potrzebuje duchowej siły. Tylko wtedy następuje prawidłowy rozwój i poczucie szczęścia. Chrześcijaństwo atakuje się dzisiaj za grzech, za nieliczne przejawy zła czynionego przez niektóre osoby. Natomiast nie mówi się co daje ludzkości chrześcijaństwo głosząc chociażby fundamentalne zasady moralne zgodne z naturą człowieka. Nie mówi się o zasadzie miłości, o przebaczeniu, o miłosierdziu. Media właściwie zajmują się Kościołem wtedy gdy jakiegoś duchownego o coś posądzą albo gdy prowadzona jest kolejna akcja pomocy biednym czyli rozdawanie paczek. Pomija się całą sferę duchowego życia człowieka, któremu służy Kościół wskazując na głębię relacji z Bogiem, sobą i bliźnimi. Nie można tego pomijać jeżeli człowiek chce osiągnąć wewnętrzną harmonię i pokój. Święta Bożego Narodzenia nie będą smutne, jeżeli mamy wiarę, która ożywia codzienna modlitwa i przekonanie iż napotykany trud jest próbą naszej wierności Bogu. Adwent wykorzystajmy do dobrego przygotowania na prawdziwe spotkanie z Panem. To warunkuje dobre przeżycie świąt pomimo ograniczeń.