Papieże ostatnich czasów mają zwyczaj obdarowywania pamiątkowymi różańcami osoby, z którymi się spotykają. Pytanie czy to jest tylko pamiątka? Myślę, że jest to wyraźny znak zachęcający do modlitwy różańcowej; modlitwy o którą wielokrotnie prosiła Matka Boża w swoich objawieniach. Kościół zachęca nas do tej modlitwy zawsze, a szczególnie w miesiącu październiku. Różaniec to sprawdzona szkoła modlitwy dla dzieci i młodzieży. Młodzi często nie umieją się modlić a zapytani o październikowe nabożeństwo sprawiają wrażenie jakby nie wiedzieli o co są pytani. Przed nami kolejny miesiąc z różańcem w ręku. Weźmy go do rąk i odmawiajmy codziennie, gdziekolwiek jesteśmy, w drodze, w oczekiwaniu na wnuczka wracającego ze szkoły a może wieczorną porą w gronie rodziny. Skarżymy się na brak czasu, by przybyć do kościoła na nabożeństwo różańcowe i ja to rozumiem, gdyż takie mamy tempo życia. Mamy jednak wiele przedziałów czasowych w ciągu dnia, w których możemy tą modlitwa nie tylko chwalić Boga lecz również zastanowić się nad sobą samym – a to jest każdemu bardzo potrzebne.