Trochę współczuję maturzystom, którzy szlifowali formę na majowe egzaminy, chociaż wiem, że zawsze brakowało im kilku dni, by doskonale ogarnąć materiał. Może jednak ta sytuacja przyczyni się do jeszcze lepszego przygotowania matury, która wcześniej czy później się odbędzie i jak sądzę z tego tytułu nikt nie będzie poszkodowany. Natomiast rozbawił mnie pomysł jakiegoś aktywisty maturalnego, który zamierzał organizować protest z powodu braku nowego terminu matur. Raczej go nie zorganizował lecz chyba wziął się za naukę. Natomiast zasmuciłem się sytuacją naszych maturzystów, którzy planowali pielgrzymkę do Częstochowy a nawet i do Zawady. Podziękowanie Bogu za dar nauki w szkole średniej jest ze wszech miar godne uznania. Niestety, epidemia pokrzyżowała plany i księża katecheci postanowili odprawić w miniony czwartek dziękczynną Mszę św. o godz. 17.00 w kościele św. Jadwigi. Komunikatorami powiadomili młodzież a do kościoła zaprosili delegacje klas, pozostali zaś zostali zachęceni do włączenia się poprzez transmisję internetową – w sumie mamy 235 maturzystów. Jak to wyglądało w rzeczywistości: w kościele było 13 osób zaś transmisję oglądało w porywie 19 osób. Pytania końcowego nie zadaję; jest to jednak smutny obraz życia religijnego młodzieży z rodzin katolickich, która jeszcze nie potrafiła uwierzyć Jezusowi.



FARA DĘBICKA - wersja do druku