Pytamy coraz częściej o znaczenie doświadczania tej epidemii. Padają różne zdania a niektórzy snują fantastyczne teorie. Pozostawiam rozmaite spekulacje medyczno -polityczne i chciałbym teraz zwrócić uwagę na epidemię w wymiarze duchowym. Otóż pan Bóg przygotował nam nadzwyczajne rekolekcje wielkopostne: mamy czas na przemyślenia, modlitwę i już nie możemy się tłumaczyć że czekają nas inne obowiązki. Brak liturgii a więc obrzędowości do której tak bardzo przyzwyczailiśmy się, brak sakramentów, być może spowoduje, że na paschę spojrzymy nieco inaczej a może nawet głębiej. Pascha to nic innego jak przejście; dotąd dosyć powierzchowne i przygotowane przez tradycję a teraz musimy dokonać paschy, czyli przejścia samotnie w samym sobie, w naszych sercach. I właściwie to jest cel przeżywania świąt paschalnych. Chrystus dokonał tego przejścia przez miłość, która zajaśniała potęgą Zmartwychwstania. I nam trzeba tego dokonać w naszych sercach a do tego – jak się okazuje - nie potrzeba żadnej liturgii.



FARA DĘBICKA - wersja do druku