Każdy okres grypowy występujący w naszym kraju jest groźny. Powikłania grypowe występujące zwłaszcza u osób starszych prowadzą niestety do zgonów. Tego niestety nie da się uniknąć. Mutacje wirusa utrudniają walkę z nim, tak, że znane sposoby leczenia stają się mało skuteczne. Szczepienia – z tego co wiem – nie chronią bezwzględnie przed chorobą, ale zabezpieczają przed powikłaniami. Koronawirus wreszcie jest w Polsce, lecz na razie nie zagraża tak jak gdzie indziej. W kraju raczej  nie ma paniki, chociaż brakuje środków dezynfekcyjnych gdyż przezorni rodacy wykupili. Słyszałem, że maseczki wykupione po 2-3 zł osiągają na „czarnym rynku” przebicie 500%, a to już jest wielce nieuczciwe, tym bardziej, że wcale one nie chronią przed grypą. Myślę, że władze czuwają i jeżeli wystąpi zagrożenie epidemiologiczne to szybko się dowiemy i tak, jak to było od zawsze, otrzymamy odpowiednie instrukcje i pozostaniemy w domach. Dobrym skutkiem medialnej paniki jest to, że społeczeństwo uświadomi sobie jak ważna jest higiena osobista a z nią niestety nadal mamy nieco kłopotu. Dlatego korzystajmy z wody i mydła, unikajmy zbędnych kontaktów, bądźmy ostrożni a młodzi nie muszą na powitanie i pożegnanie obcałowywać się tak jakby wywożono ich na Syberię.