Tydzień temu świętowano 90–lecie działalności Polskiego Czerwonego Krzyża w Dębicy. Piękna uroczystość z dziękczynieniem Bogu i ludziom skłoniła mnie do pewnych refleksji. Najpierw podbudowała mnie istniejąca jeszcze w społeczeństwie bezinteresowność, gdyż członkowie PCK to wolontariusze, poświęcający swój czas w różnych akcjach niosących pomoc innym ludziom, najczęściej nieznanym. Z podziwem słuchałem też o krwiodawcach oddających dziesiątki litrów życiodajnego płynu, a już z pokorą pochyliłem czoło przed człowiekiem, który oddał ponad 100 litrów krwi! I to wszystko bezinteresownie, krew – na szczęście  - nie może być przedmiotem handlu. Jakież to budujące, że są ludzie potrafiący regularnie oddawać krew, by w ten sposób ratować innym życie. Jest to na wskroś chrześcijańska postawa, którą trzeba pokazywać zwłaszcza ludziom młodym, którzy posiadając wszystko dzięki przepracowanym rodzicom nie zdają sobie sprawy, że mleko daje krowa a nie supermarket  a krwi nie da się wyprodukować tylko musi być oddana przez zdrowego człowieka. Dlatego szanujcie młodzi przyjaciele swoje zdrowie i może spróbujcie dołączyć do grona prawdziwych lecz cichych bohaterów, którzy rozumieją wartość życia i dzielą się tym co mają najcenniejsze w swoim organizmie.