Wizytacja kanoniczna już za nami. Biskup odjechał i właściwie nic się na pierwszy rzut oka nie zmieniło; te sam godziny nabożeństw i spowiedzi, rekolekcje wielkopostne dla młodzieży i dzieci, katecheza dolej się toczy a kancelaria służy naszym sprawom. Myślę jednak, że pewnego rodzaju mobilizacja nas wszystkich wpłynie na głębsze i mądre przeżywanie wiary w naszej wspólnocie, ale na to trzeba trochę czasu. Najpierw przyjrzyjmy się naszym wspólnotom rodzinnym, które są przecież kościołami domowymi a ja nazwałbym je pierwotnymi dla nowego pokolenia. Tam musi rozkwitać wiara ukazywana w postawie rodziców. Trudno dziecku zrozumieć i przyjąć wiarę bez świadectwa ojca i matki! Tak więc pomyśl drogi rodzicu - przekazujesz swoim dzieciom wiarę? W jaki sposób to czynisz? Modlisz się z dziećmi? Zapewne wielu to czyni, ale nie wszyscy czują odpowiedzialność przed Bogiem za siew wiary, który obiecali przy małżeństwie i przy chrzcie swojego dziecka.