Ekscytacja tematami nagłaśnianymi przez media jest w naszym kraju bardzo modna. Brakuje nam niestety nieco głębszego spojrzenia na różne negatywne problemy naszego życia. Proste pytanie – gdzie te problemy mają swoje źródło? Z jednej strony surowo oceniamy pedofilii, kimkolwiek oni są i to jest słuszne, gdyż równa się to zbrodni wobec niewinnego dziecka a równocześnie te same media lansują swobodę seksualną, zanik intymności bombardując nas wszystkich erotyką i stylem dalekim od zasad wynikających z natury człowieka. Człowiek musi wiedzieć co przynależy jego godności a w filmach najczęściej widzimy przemoc, seks, wielożenstwo, egoizm, konsumpcję itp.  Człowiek żyjący w takim otoczeniu, niestety jest narażony na pójście drogą zła: ksiądz pedofil, lekarz pedofil, sędzia pedofil, nauczyciel pedofil, rodzic pedofil to żałosny obraz dzisiejszych czasów. Oczyszczenia potrzebujemy wszyscy, a nie tylko księża chociaż przed wszystkimi. Jeden pedofil wśród duchownych to jeden za dużo! Ale nie pozwólmy się omamić, nawet przy pomocy mediów, że duchowieństwo to sami pedofile! Pomyśl o nauczycielach, księżach, sąsiadach, przyjaciołach – czy oni byli lub są pedofilami? Księża są wzięci z ludu, nie z księżyca. Owszem wymagamy od nich znacznie więcej niż od przeciętnego człowieka, mają być wzorem moralności. Są jednak tylko ludźmi i grzech osobisty jest ich grzechem a nie społeczności, za który odpowiadają przed Bogiem i są bezwzględnie karani przez prawo, jeżeli to wykroczenie jest udowodnione i objęte jasnymi konsekwencjami.