Troska o katolickie wychowanie dzieci spoczywa na rodzicach. Przecież to wy prosiliście Kościół o chrzest dla swojego dziecka zapewniając o wychowaniu dziecka w wierze katolickiej. Podobnie przy zawieraniu sakramentalnego małżeństwa zapewnialiście Boga i zgromadzonych o waszym katolickim życiu i wychowaniu dzieci. Przypominam te zobowiązania, ponieważ bardzo wielu małżonków o tym świadomie zapomniało. I tutaj należałoby postawić sobie pytanie o uczciwość wobec Boga! Jeżeli, ktoś z rozmysłem kłamie przy chrzcie i przy sakramencie małżeństwa to trzeba to nazwać podłością. Jeżeli nie jesteś wierzącym to powiedz to odważnie i wyraźnie swojej ukochanej, swojemu ukochanemu, rodzicom otoczeniu i nie zawracaj głowy Kościołowi, który dla ciebie nic nie znaczy. To będzie uczciwe i nie narazisz się na miano kłamcy. Masz wolną wolę i możesz wybierać. Ale skoro wybrałeś wiarę i Boga w rozumieniu katolickim to bądź konsekwentny i postępuj czytelnie wobec siebie, współmałżonka i rodziny. Wiara nie jest „obciachem” tylko stylem życia, bardzo sensownym lecz bardzo wymagającym. I jeżeli chcesz przekazać swojemu dziecku największy skarb tej ziemi, to jest nim tylko wiara! Nie dowierzasz? To czytaj Ewangelię nawet dzisiaj!