Kilka dni temu zaobserwowałem w naszym kościele grupkę uczniów w wieku gimnazjalnym i nic w tym nie byłoby nadzwyczajnego, gdyby nie to, że dwie lub trzy osoby spokojnie konsumowały lody. Raczej byli to katolicy skoro kilkoro nawet uklęknęło w ławce. Ktoś powie – przecież nic takiego się nie stało, musieli dojeść lody, bo by się roztopiły. Moim zdaniem stało się już coś bardzo niedobrego a ten przypadek to potwierdza. Zatraciliśmy poczucie sacrum czyli szacunku dla miejsc świętych a tym samym i dla Pana Boga. Świątynia symbolizuje obecność Boga, któremu należy się szacunek od każdego, niezależnie od jego wiary lub niewiary. Młodzi ludzie żyjący w poczuciu dostatku i niczym nie skrępowanej wolności coraz częściej naruszają sacrum, gdyż nie są wychowywani do szacunku wobec rzeczy czy miejsc z tym związanych. Przykładów można by mnożyć wiele. Przykładowo spójrzmy na obecność dzieci w kościele, które przychodzą ze swoimi rodzicami. Wiele z nich zachowuje się bardzo ładnie co świadczy o wychowywaniu do traktowania tego miejsca trochę inaczej niż własny dom czy szkołę. Natomiast jest spora grupa rodziców, którzy pozwalają dziecku na zabawę w kościele (głośne bieganie, wylegiwanie się na posadzce lub stopniach ołtarza, posługiwanie się zabawkami, picie soczków itd.). Ktoś znowu powie – niech ksiądz nie przesadza, przecież to dziecko. Odpowiadam, tak to jest dziecko i właśnie dlatego należy je wprowadzać w poczucie sacrum, ono musi przyjmować fakt, że kościół to wyjątkowe miejsce, gdzie zachowujemy się inaczej niż w domu. Poza tym rodzice powinni kierować się kulturą, która mówi że nie wolno komuś przeszkadzać w modlitwie czy skupieniu. Wielu też, niestety i dorosłych żuje w kościele gumę a kiedy mu się znudzi to dyskretnie pozostawia ją na posadzce lub podlepia pod ławką. Jeżeli już guma pomaga tobie w modlitwie to zgoda na przeżuwanie, lecz później zawiń ją w chusteczkę i utylizuj we własnym domu. Może wystarczy tych przykładów i proszę wszystkich niezależnie od wieku i płci – szanujmy sacrum tak w Dębicy jak i na całym świecie.