Mam wrażenie, że wielu katolików korzysta z sakramentów w sposób bardzo formalny: pogrzeb babci to trzeba „iść” do Komunii a więc wcześniej trzeba „iść” do spowiedzi. Idzie wiec taki nieszczęśnik do spowiedzi wyrzucając bez zastanowienia grzechy jakie przyjdą mu na myśl a później na pogrzebie przyjmuje raz Komunię i na kilka miesięcy zapomina o tym wydarzeniu. Sakramenty są życiem wierzącego, musimy więc pozwolić na współdziałanie z Bożą Łaską. Spowiedź to nawrócenie wymagające wysiłku i uwagi z naszej strony. Komunia to wyjątkowa obecność  Chrystusa dająca siłę w codziennym zmaganiu się z trudnościami duchowymi. Spróbujmy na nowo odkryć w sakramentach niewymierną wartość i pozbywajmy się formalizmu, który jest ośmieszaniem tak Boga jak i siebie.