W minionym tygodniu słuchając Jedynki Polskiego Radia dowiedziałem się nieco o modzie obowiązującej kulturalnego człowieka w dzisiejszych czasach. Okazuje się, że moda stawia dosyć wysokie wymagania. Szanująca się kobieta nie wybierze się do pracy w błyszczących ubraniach a krótkie spodnie u panów są możliwe tylko w przypadku pracy na basenie, plaży itp. W rozmowie nie było nic wspomniane o „modzie kościelnej” toteż trochę zażenowany obserwacjami muszę przypomnieć o jej wymogach. Przede wszystkim musimy mieć w świadomości jakim miejscem jest kościół – świątynia. Jest to miejsce sakralne, poświęcone Bogu, w katolickich kościołach jest obecny Chrystus w Najświętszym Sakramencie. Tak więc wchodząc do kościoła wchodzimy w obszar sacrum a to stawia wymogi ubioru podkreślającego skromność i szacunek. Dotyczy to zarówno pań, które powinny delikatnie osłonić piękno swojego ciała a wyeksponować wspaniałość zadumy swojej duszy jak również i panów osłaniających swoją muskulaturę piękna koszulką i długimi spodniami. Klapki i t-shirt to dobre do wypoczynku, domowych zajęć a nie na niedzielne spotkanie z Bogiem. Ciepła aura skłania nas niestety do bylejakości w ubiorze. Przy odrobinie wysiłku i szacunku dla siebie możemy również kształtować kulturę szacunku dla naszej wiary.