Bardzo zasmuciła mnie informacja o nieposłuszeństwie Zgromadzenia Braci Miłosierdzia z Belgii wobec Papieża Franciszka. Papież wezwał ich do zaprzestania stosowania eutanazji wobec podopiecznych przebywających w prowadzonych przez nich domach opieki nad ludźmi starszymi. Bracia sprzeciwili się upomnieniu papieża twierdząc że eutanazja jest zgodna z nauczaniem Kościoła. Nie wiem na nauce jakiego kościoła opierają się bracia, natomiast wiem, że w nauce Kościoła Katolickiego podstawą wszelkich ocen moralnych jest Dekalog, który jasno mówi – nie zabijaj! Zapewne postępowi bracia próbują odwoływać się do miłości wobec bliźniego i  po prostu skrócić cierpienia poprzez zaaplikowanie śmierci. Niestety taka jest logika postępowych społeczeństw, które nie potrafią prawdziwie kochać tylko kalkulują co się opłaca a co nie, co jest wygodne a co nie. Owszem, ludzie proszą o śmierć w trudnej sytuacji zdrowotnej – jak to często określamy bez wyjścia. Z punktu widzenia biologii nie ma w takich sytuacjach wyjścia jak tylko śmierć. W przypadku człowieka musi ona być zawsze naturalna, a potrzebne w tej sytuacji są: towarzyszenie nie tylko opiekunów lecz i najbliższych, uśmierzanie bólu bez kalkulacji ile to kosztuje, umiejętność przyjmowania cierpienia. To ostatnie jest najtrudniejsze i tego ostatniego uczy prawdziwa wiara w Chrystusa, który właśnie przez cierpienie wysłużył zbawienie wszystkim a więc i temu „niepotrzebnemu” staremu człowiekowi.