Myśli na niedzielę

Nauczyciel ewangeliczny musi być nauczycielem pokornym. W odróżnieniu od wszystkich innych mistrzów musi być świadom, że im mniej będzie nauczał ze swego, a stawał się heroldem jedynego Mistrza, tym lepszym stanie się nauczycielem.

Wciąż na nowo musimy odkrywać to czego uczy nas Ewangelia, że miłość Boga jest najpewniejszym fundamentem miłości i szacunku dla drugiego człowieka.

Chrystus krótkim zdaniem wyjaśnił jaką należy przyjąć postawę wobec zorganizowanej w państwo społeczności: „Oddajcie więc Cezarowi to co należy do Cezara a Bogu to co należy do Boga”. Natomiast, kiedy państwo chce zająć miejsce Boga wtedy nie obowiązuje posłuszeństwo wobec państwa.

Pełnienie woli Bożej nastręcza nam ogromnych trudności, gdyż nie możemy sobie poradzić z rozróżnieniem woli Bożej od naszej woli. I w tym miejscu należałoby zapytać samych siebie – jaką mamy hierarchię wartości – wtedy nie będzie już problemu z wolą Bożą.

Kim chcemy być? Czy latoroślą złączoną z Chrystusem, Jego słowem, sakramentami, nieustannie wzrastając, czy latoroślą nieurodzajna bogatą jedynie w liście czyli chrześcijaninem jedynie z metryki.