Myśli na niedzielę

W sytuacji, w jakiej żyje ogromna większość ludzi ery przemysłowej, liturgia z bulwersującą prostotą  głosi wchodzącym dziś do kościołów, że istnieje inne miasto i inny świat.

Dzisiejsza Ewangelia przekazuje nam bardzo ważną wiadomość na temat Kościoła ziemskiego. Mówi, że ma on przewodnika i pasterza ustanowionego przez Boga. Posługa Piotra i jego następców jest owym przewodnikiem. Co wiemy o posłudze Piotra i tego z czasów Jezusa i obecnego Franciszka?

Jak w początkach Kościoła tak i dziś tym co może wyrwać świat z odrętwienia niewiary i nawrócić go do Ewangelii nie są apologie, teologiczne czy polityczne traktaty bądź niekończące się dyskusje, ale proste i mocne Bożą mocą głoszenie, że Jezus jest Panem!

Chrystus, który cierpień i ludzkiej przewrotności doświadczył ponad wszelką miarę znaną człowiekowi prawdziwie zmartwychwstał. Zmartwychwstając ustanowił zasadę, pewność, że ostatnie słowo należy nie do cierpienia lecz do zmartwychwstania.

Od nas zależy, do kogo będziemy chcieli się upodobnić w historii męki Chrystusa: czy do Cyrenejczyka, który idzie ramię w ramię z Jezusem, by wspólnie nieść ciężar krzyża; czy może do płaczących niewiast bądź do setnika bijącego się w piersi lub do Maryi, która milcząco stoi pod krzyżem; czy raczej będziemy chcieli odegrać role Judasza, Piłata lub tych przypatrujących się z daleka.