Myśli na niedzielę

Dzisiejsza Ewangelia pozwala nam odkryć, jak powinna być sprawowana posługa Piotrowa. Zawiera ona dwa czasowniki: łowić i paść; chodzi tutaj o dwa działania, które jak widać w dzisiejszej Ewangelii następują po sobie. Piotr ma paść tych których złowił, czyli musi karmić nauką i sakramentami ludzi nawróconych i wierzących w Ewangelię.

Żyjemy w świecie, który pod beztroską i pełną euforii fasadą jest w gruncie rzeczy światem bez nadziei, bez prawdziwych oczekiwań, bez jutra; przemoc, uzależnienia  są jakże alarmującymi symptomami braku nadziei; są gestem człowieka niczego już nie oczekującego na przyszłość. Wobec tego wszystkiego staje Jezu Zmartwychwstały i kieruje do nas krótkie słowa: ”Będziecie Moimi świadkami”.

Cóż On złego uczynił – zapytał Piłat. Tłum jednak nalegał, by Go ukrzyżowano. Czym Chrystus krzywdzi współczesnego człowieka, że ten wyrzuca go poza nawias nie tylko swojego życia lecz także i społecznego. Spróbuj sobie odpowiedzieć.

Musimy ponownie zanurzyć się we własnym chrzcie, ponieważ nie pozwoliliśmy wodzie uświęconej przez Jezusa wniknąć wystarczająco głęboko w nasze życie.

W pewnej chwili zostałam wezwana na sąd Boży. Stanęłam przed Panem sam na sam. Jezus był takim, jakim jest w męce. Po chwili znikły te rany, a pozostało tylko pięć: w rękach, nogach i boku. Natychmiast ujrzałam cały stan duszy swojej, tak jak Bóg na nią patrzy. Jasno ujrzałam wszystko co się Bogu nie podoba. Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem.

s. Faustyna (Dzienniczek)