Myśli na niedzielę

Dotąd odczytywaliśmy dzisiejszą Ewangelię z perspektywy pierwotnego Kościoła. A dziś? Co mówi do nas chrześcijan dwudziestego wieku? Może dokładnie te same rzeczy, które dostrzegali pierwsi chrześcijanie. Tym co się zmieniło, jest otoczenie, wielkość jeziora i barki. Jeziorem jest cała ziemia, a barką Kościół ogarniający cały świat. Ale doświadczenia są te same i te same są wybory do dokonania.

Wobec ogromnego tłumu głodnych, my jesteśmy tymi, którzy mają pięć chlebów i dwie ryby, ale robimy wszystko, by ich nie oddać, by się nimi nie podzielić.

Kiedy niebo i ziemia przeminą, albo nawet jeszcze wcześniej, kiedy każdy z nas odejdzie  z tego nieba i z tej ziemi i wszystko dla niego się skończy, pozostanie tylko królestwo niebieskie. Otwarte lub zamknięte dla niego w zależności od wyboru, jakiego dokona podczas życia.

Cierpliwość Boga jest pobłażliwa, miłosierna, jest chęcią zbawienia. Nie wiesz, że dobroć Boga chce cię przywieść do nawrócenia? On jest naprawdę Bogiem łaski i miłosierdzia, do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.

Pytamy się pewnie, do jakiej kategorii należy nasze serce? Czy jesteśmy jak ci, którzy słuchają, ale wkrótce zapominają, pochłonięci przez inne sprawy? A może należymy, do tych, którzy przyjmują Słowo Boże powierzchownie? Ta kategoria jest najliczniejsza.