Myśli na niedzielę

Jezus Chrystus jest Emmanuelem, Bogiem z nami. To musimy zapamiętać, gdyż wielu dzisiaj próbuje odzierać Chrystusa z Jego Bóstwa. Bardziej jakoś odpowiada  współczesnemu człowiekowi Chrystus – człowiek niż Chrystus – Bóg i człowiek. Może więc na nowo musimy odkryć w Chrystusie Emanuela.

Nasze oczekiwanie nie jest już oczekiwaniem czegoś nowego, ale oczekiwaniem spraw eschatologicznych, to znaczy ostatecznych. Nowe przyszło wraz z Jezusem Chrystusem. On przynosząc samego siebie, przyniósł na świat wszystko to co nowe.

Czy wszyscy muszą stać się kaznodziejami, aby jak Jan Chrzciciel móc wołać: „Nawróćcie się”. Tak, niechby wszyscy byli kaznodziejami, ale niekoniecznie posługującymi się jedynie słowem. Jan Chrzciciel, zanim zaczął innym głosić nawrócenie i pokutę, sam się nawrócił.

Nasze oczekiwanie nie jest oczekiwaniem ludzi Starego Testamentu. Nie jest to tylko oczekiwanie, ale również wspomnienie i obecność: wspomnienie, gdyż ten którego oczekujemy już przyszedł; obecność ponieważ jest On z nami aż do teraz. Chrześcijański Adwent jest radosnym wyjściem naprzeciw tego, który idzie z nami, który idzie obok nas.

Królestwo Boże jest Bożą władzą, pokrywającą się z Jego wolą i świętością, dlatego powiedzenie Przyjdź królestwo Twoje jest równoznaczne z powiedzeniem Bądź wola Twoja. Dlatego słusznie nazywa się je królestwem prawdy, królestwem miłości, królestwem świętości i sprawiedliwości.