Myśli na niedzielę

Człowiek skomplikował swoje drogi przez grzech stwarzając jakby rodzaj labiryntu, w którym się zagubił. Izajasz i Jan Chrzciciel, posługując się przenośnią, mówią o przepaściach, górach, krętych ścieżkach, miejscach trudnych do przebycia. Nazwijmy jednak te rzeczy po imieniu: pycha, uszczypliwość, nadużycia, przemoc, chciwość, kłamstwo, obłuda, nieczystość, powierzchowność, uzależnienia od alkoholu, narkotyków, seksu, własnej urody, inteligencji wreszcie od samego siebie.

Czytania biblijne poruszają dzisiaj wiele tematów: przyjście Chrystusa, oczekiwanie, czuwanie, wzrastanie, konieczność prowadzenia trzeźwego i zaangażowanego życia chrześcijańskiego. Wszystkie prowadzą do jednego: ożywianie chrześcijańskiej nadziei. Adwent daje ku temu szczególną okazję. Tylko od ciebie zależy czy zechcesz odnowić w sobie to co może zostało zagubione w wyścigu donikąd!

Przypomnienie w ostatnią niedzielę roku liturgicznego prawdy o królowaniu Chrystusa jest ważne dla nas zagubionych w poszukiwaniu „królów” naszego życia. Kościół wskazuje na słowa samego Chrystusa, który publicznie określił się jako król, ale jakiego królestwa? Królestwa prawdy!

Jezus, gdy przyszedł pierwszy raz, już zapoczątkował królestwo; my możemy wejść do niego już teraz i możemy stać się „synami królestwa” dzięki życiu zgodnemu z Ewangelią. W tej sytuacji drugie przyjście nie powinno napełniać nas lękiem; jest bowiem obietnicą a nie groźbą.

Wdowa przychodzi, wrzuca swoje ostatnie grosze i odchodzi. Nikt nie woła jej, by oddać jej sto razy tyle; nie stał się żaden cud; gest dokonał się między nią a jej Bogiem w tajemnicy wypływającej z wiary. Ewangelia wymaga od nas doskonalszej i bardziej wymagającej wiary w Boga a także nadziei.