Myśli na niedzielę

Myśl pierwsza: żyjmy normalnie, tak jak Maryja, która pomimo swego wybraństwa udaje się ze zwykłą pomocą do krewne. Myśl druga: umiejmy dostrzegać Boga w codziennej prozie życia, tak jak to dostrzegła Elżbieta.

Słowo Boże skłania nas do czynienia różnych postanowień. Nie można być radosnym samemu. Radujcie się oznacza także rozsiewajcie radość. Nie można czekać do momentu, gdy nic nam nie będzie dolegało i będziemy mieli dobry humor, by uśmiechać się do innych.

Prostowanie ścieżek dla Pana oznacza zwracanie większej uwagi na sprawiedliwość, na wynagrodzenie krzywd. Często jesteśmy zadufani w sobie i prostując nasze ścieżki musimy otworzyć się na innych, nieraz upokorzyć się, prosić o przebaczenie tych którzy przez nas cierpią lub tych, którymi pogardzaliśmy.

Nadzieja chrześcijańska jest najlepszą gwarancją, ponieważ ten, kto wie, że należy do Boga i spodziewa się, iż pewnego dnia będzie uczestniczył w wolności i chwale dzieci Bożych stara się nie niszczyć tego świata i tego życia.

Spór między królestwem Jezusa a światem trwa nadal, gdyż tak jak Piłat świat nie rozumie sensu Jego królowania. Tak było w dziejach świata od chwili przyjścia Zbawiciela. Królestwa świata przeminęły i przemijają a Jezus nadal jest Królem i tak będzie już zawsze.