Myśli na niedzielę

Staliśmy się dziećmi Bożymi poprzez Syna Bożego. Oto jaką tajemnicę bożonarodzeniową pomaga nam zgłębić dzisiejsza liturgia. Słusznie powiada św. Leon w jednym ze swoich kazań na Boże narodzenie: „Poznaj swoja godność chrześcijaninie”.

Jezus jest Emmanuelem, Bogiem z nami. Zapamiętajmy dobrze to imię naszego Zbawiciela. Ono zawiera całą naszą wiarę w Niego. Emmanu to znaczy jednym z nas, naszym bratem; El czyli Bogiem.

Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy tez innego mamy oczekiwać – pytają Jezusa uczniowie Jana Chrzciciela. Odpowiedź Jezusa jest jednoznaczna: ukazuje, że w Nim wypełniły się proroctwa. A wielu jeszcze czeka... .

Jezus potrzebuje prekursorów także dla tego cichego, ale nieustannego przychodzenia do świata i do ludzi. W momencie chrztu zostaliśmy namaszczeni do wypełnienia tego zadania. Poprzez chrzest wybrał nas, odkupił i uświęcił już na progu naszego życia, abyśmy stali się jego prekursorami i świadkami wobec świata. Musimy więc być ludźmi, którzy prostują drogi i podsycają oczekiwanie.

W dzisiejszej liturgii Słowa dominują dwa tematy – przyjście Pana oraz czujność. Bardziej jednak niż o dwa tematy chodzi o dwa ruchy: Pan przychodzi – wyjdźmy Mu naprzeciw; Bóg idzie ku człowiekowi, ale spotyka tego, kto pozwoli się spotkać, kto jest gotów.