Myśli na niedzielę

Bóg ofiarowuje zbawienie wszystkim ludziom. I to czy zbawienie stanie się naszym udziałem, czy nie, zależy nie od tego do jakiej kasty należymy, czy od odziedziczonych przywilejów, lecz od dobrowolnej odpowiedzi każdego z nas.

Przypowieść dzisiejsza nie opisuje postępowania trzymającego się ściele określonych reguł, lecz gest człowieka dobrego, hojnego, czułego wobec biednych. Tak postępuje Bóg! – chciał powiedzieć Jezus. Jest tak dobry, że do swego królestwa zaprasza nawet celników i grzeszników.

Przebaczenie jest wielką sprawą, godną człowieka, jest niezbędne, aby żyć w zgodzie i pokoju. Czy słowa modlitwy „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” mają w twoim życiu jeszcze jakieś znaczenie?

Demaskowanie nieporządku, grzechów czy to w życiu społecznym czy prywatnym należy do konstytucyjnych obowiązków Kościoła. Żadne zastraszanie nie może i nie powinno mu w tym przeszkadzać. Niemy stróż nie przyda się bowiem ani Panu Bogu, ani ludziom.

Zaprzeć się samego siebie – na pewno nie są to słowa Ewangelii najbardziej lubiane przez współczesnych ludzi. Na pewno łatwiej zyskać słuchaczy mówiąc o aspektach socjalnych Chrystusowego przesłania, o Jezusie, który wzywa do walki przeciw różnym niesprawiedliwościom świata, niż  o Jezusie wzywającym nas do zmagania się i pokonywania samego siebie.