Myśli na niedzielę

Cierpliwość Boga jest pobłażliwa, miłosierna, jest chęcią zbawienia. Nie wiesz, że dobroć Boga chce cię przywieść do nawrócenia? On jest naprawdę Bogiem łaski i miłosierdzia, do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.

Pytamy się pewnie, do jakiej kategorii należy nasze serce? Czy jesteśmy jak ci, którzy słuchają, ale wkrótce zapominają, pochłonięci przez inne sprawy? A może należymy, do tych, którzy przyjmują Słowo Boże powierzchownie? Ta kategoria jest najliczniejsza.

Każdy może poznać Boże tajemnice oraz czułość Ojca. Musi jednak stać się pokornym, uznać ograniczoność wiedzy nie przestając mimo to szukać coraz to nowych i głębszych odpowiedzi; musi stać się głupim, by stać się mądrym inaczej. Chrześcijaństwo bowiem nie opiera się na ignorancji, lecz na pokorze człowieka; nie potępia wiedzy i mądrości lecz pychę i zarozumialstwo człowieka.

Aby dobrze przyjąć naszego brata, trzeba wyjść z naszego egoizmu, okazać mu czynne zainteresowanie, poświęcić mu trochę naszego czasu, naszej solidarności i poważania, a przede wszystkim trzeba go cierpliwie wysłuchać.

W naszym wyrafinowanym i skomplikowanym świecie człowiek doświadcza lęku. Świat wydaje się mu być wrogi i groźny, zdolny zmiażdżyć go swymi kataklizmami lub nawet własnym postępem. Ten lęk – jak uczy Biblia – wyrasta z grzechu. Dlatego Chrystus wzywa nieustannie do nawrócenie i jak refren powtarza ”Nie lękajcie się”.