Myśli na niedzielę

Prostowanie ścieżek dla Pana oznacza zwracanie większej uwagi na sprawiedliwość, na wynagrodzenie krzywd. Często jesteśmy zadufani w sobie i prostując nasze ścieżki musimy otworzyć się na innych, nieraz upokorzyć się, prosić o przebaczenie tych którzy przez nas cierpią lub tych, którymi pogardzaliśmy.

Nadzieja chrześcijańska jest najlepszą gwarancją, ponieważ ten, kto wie, że należy do Boga i spodziewa się, iż pewnego dnia będzie uczestniczył w wolności i chwale dzieci Bożych stara się nie niszczyć tego świata i tego życia.

Spór między królestwem Jezusa a światem trwa nadal, gdyż tak jak Piłat świat nie rozumie sensu Jego królowania. Tak było w dziejach świata od chwili przyjścia Zbawiciela. Królestwa świata przeminęły i przemijają a Jezus nadal jest Królem i tak będzie już zawsze.

Drugie przyjście Chrystusa nie powinno napawać nas lękiem, jest bowiem obietnicą a nie groźbą. Obietnicą na której opiera się cała chrześcijańska nadzieja. Pierwsi chrześcijanie po wysłuchaniu tych samych słów, co i my, dalej ze spokojem modlili się i wołali – Maranatha! Przyjdź Panie Jezu!.

Wdowa przychodzi, wrzuca swoje ostatnie grosze I odchodzi. Nikt nie woła jej, by oddać jej sto razy tyle; nie stal się żaden cud. Gest dokonał się pomiędzy nią a jej Bogiem w tajemnicy wypływającej z wiary.