Dzisiejsze Słowo Boże starało się nam powiedzieć, dokąd pójdziemy w dniu, w którym nogi nie będą chciały nas już nosić i zostaniemy porwani przez śmierć. Ale powiedziało nam też o jeszcze jednej, ważniejszej sprawie, o tym, co już teraz możemy zrobić, gdy jeszcze siedzimy na drucie naszego życia; możemy wejść do królestwa, wzrastać i przygotowywać się na ten wielki krok.