Sprawiedliwość oddaje według zasług, dobroć zaś według potrzeb. Ostatnim – z dzisiejszej Ewangelii – można zarzucić, że woleli próżnować cały dzień, czekając aż pracodawca sam po nich przyjdzie, niż samemu szukać zajęcia. Tymczasem jednak właściciel bardziej zwraca uwagę na ich sytuację materialną niż na ich postawę.