My, chrześcijanie często żyjemy wielkim nieporozumieniem. Po pierwsze: nieporozumienie polegające na przekonaniu, że światło wiary zostało nam dane tylko po to, by za jego pomocą oświetlać wyłącznie naszą drogę, nie interesując się innymi. Po drugie: niesłuszne jest przekonanie, że wiara jest niczym świeczka, którą trzyma się zapaloną tylko w kościele, lecz należy ją zgasić natychmiast po wyjściu z niego i powrócić do codziennych spraw.