Gdy czytaliśmy dzisiejszą przypowieść, może zdenerwowała nas postawa lewity i kapłana, którzy przeszli obok rannego i nawet się nie zatrzymali. Może jednak powinniśmy zmienić cel naszego gniewu. Ileż to razy my byliśmy tym lewitą i kapłanem? Woleliśmy nie ryzykować, by się nie pobrudzić lub nie nabawić się kłopotów.