Myśli na niedzielę

Ewangelia przekazująca słowa Chrystusa o wizji końca tego świata  może przerazić, ale tylko tego kto nie potrafi dać świadectwa Chrystusowi. Jezus wzywa do świadectwa dzisiaj a szczególnie wtedy gdy będziemy poddani cierpieniom i prześladowaniom. Zastanów się czy dajesz jakiekolwiek świadectwo Chrystusowi?

Jakie mamy gwarancje na wskrzeszenie zmarłych? Żadne, jeżeli jako gwarancje przyjmujemy tylko te, które może dać nam natura lub jakieś prawo. Mamy jedynie gwarancję daną przez wiarę i opartą na Bożej obietnicy; ona już się wypełniła na osobie Chrystusa.

Iluż ludzi marnuje życie gorączkowo poszukując własnej chwały! Po pieniądzach jest ona być może najbardziej na świecie czczonym bożkiem. Ale jest to bóg fałszywy i kłamliwy, jest bożkiem z gliny rozsypującym się przy pierwszym uderzeniu, a każdym razie przy uderzeniu śmierci.

Tymi dwoma ludźmi jesteśmy my, oboma jednocześnie. Jako celnik jesteśmy rzeczywiście grzesznymi, jako faryzeusz uważamy się za sprawiedliwych. Jak mamy postąpić po wysłuchaniu dzisiejszej Ewangelii?

Modlitwa jest wiarygodnym lustrem życia. Prawdziwie modlitewnej postawy nie da się zaimprowizować; jest ona owocem uwagi skierowanej na Boga, wierności w małych rzeczach, ascezy. Trzeba zaczynać wzywać Boga z „daleka”, zanim zaczniemy się modlić, aby przygotował nasze serce i umysł.